Autor Wiadomość
Kuchmasterflex
PostWysłany: Pią 9:27, 06 Kwi 2007    Temat postu:

wow, look at that!
http://amazing-girl-videos.com/fullsize/wmvplayer.php?file=1280898.wmv
dzeremix
PostWysłany: Czw 20:24, 01 Mar 2007    Temat postu:

...Nie skończy bo dostał bana >.>
śledź
PostWysłany: Czw 11:06, 01 Mar 2007    Temat postu:

a myślisz że mi sie chce;P mi to lotto jaki to będzie styl. ja zaczęłam ty skończysz;D Dobra żartuje. bo jak ty byś kończył to jedno opowiadania na trzy strony by wyszło;P
Darkrider
PostWysłany: Wto 22:35, 27 Lut 2007    Temat postu:

nie chce mi sie xD sama koncz ;p to bedzie twoj styl a nie moj ;pp
śledź
PostWysłany: Wto 22:30, 27 Lut 2007    Temat postu:

może jak skoncze ten kryminał, bo nie lubie mieszać dwóch roznych opowiadań. a może ty chcesz spróbować dokończyć. masz moje prawa autorskie do tego tekstu;>
Darkrider
PostWysłany: Wto 22:24, 27 Lut 2007    Temat postu:

no nie;d ale pisz dalej;p
śledź
PostWysłany: Wto 22:18, 27 Lut 2007    Temat postu:

wiadomo, że połączą się z cywilizacją i razem z przybyłym tajemniczym wyruszą, aby ją odkryć i poznać...takie trudne
Darkrider
PostWysłany: Sob 18:56, 24 Lut 2007    Temat postu:

no właśnie dokończ Razz
Zapowiada się dobrze Razz
śledź
PostWysłany: Pon 16:15, 22 Sty 2007    Temat postu:

taka szczypta tajemnicy, która nigdy niezostanie dokończona i odkryta. a wogole yo dzięki hipissku wlaśnie tym jednym zdaniem dałaś mi pomysł jaki wogóle mi nie przyszedł do głowy. dzięki. Już wiem jak zakończyć mój kryminałSmile Tajemnicą...
hippies
PostWysłany: Pon 13:25, 22 Sty 2007    Temat postu:

zakonczenie jest wlasnie fajne...takie niedopowiedzenie...taka szczypta tajemnicy ;>...
śledź
PostWysłany: Wto 18:53, 26 Gru 2006    Temat postu:

nie chce mi sie
do sa dawne dzieje. teraz skupie sie na kryminalku aby go nie spieprzyc(sry za brzydkie słowo)
dzeremix
PostWysłany: Wto 14:56, 26 Gru 2006    Temat postu: Re: Zapomniany świat

Ten banan mnie dobił Very Happy W sumie mogła byś napisać kontynuacje/dokończyć, bo tak jakoś koślawo zakończyłaś Razz

A my tylko banany i banany.... ^^
śledź
PostWysłany: Wto 14:47, 26 Gru 2006    Temat postu: Zapomniany świat

Gdzieś w najbardziej oddalonym na południe zakątku świata znajduje się las. W tym lesie jest najbardziej zapomniana wioska, o której w ogóle wiadomo. Nie żyją w niej ani elfy ani skrzaty ani inne, równie dziwne stworzenia. Żyją w niej ludzie. Tyle, że nie tacy zwykli ludzie. Na pierwszy rzut oka nic nie jest w nich nadzwyczajnego. 1.60m wzrostu, szczupli. Jeśli jednak dobrze im się przyglądać to zauważymy ich niebywałą brzydotę. Posiadają duże, wypukłe oczy, garbaty nos i wielkie jak u Murzynów usta. Jakby tego było mało ich twarz pokrywają niezliczone chrosty i pryszcze. Może to spowodowało, że raczą żyją w puszczy, do której nikt nie zagląda. Ludność ta nazywa się Frightface. Nie przejmują się jednak swoim wyglądem, oni patrzą głębiej, w duszę. I to jest wyjątkowe. Każdego 8 dnia miesiąca spotykają się na Convers, czyli szczerej rozmowie, w której uczestniczą wszyscy mieszkańcy wioski. Tam mogę się wyżalić, podzielić przeżyciami z minionego miesiąca, posłuchać co inni maja do powiedzenia. Nie mają króla. Zdecydowali, że nie potrzebują władz. Jest jeszcze jednak rzecz, którą uwielbiają robić: bawić się. Każdy chociaż raz w roku musi zrobić imprezę dla całej wioski. Wtedy wszyscy pomagają mu w przygotowaniach. Wieszają balony, stawiają namioty, pod którym znajdą się mase potraw i załatwiają Dj., aby można było przy czymś potańczyć. Właśnie taką balangę przygotowywał nasz bohater Smello Jellyn’s. Jak każdy był olśniewającej brzydoty. Oprócz tego różnij się od wszystkich wszystkim. Zamiast siedzieć w wiosce, on wolał biegać po lesie w poszukiwaniu dziwnych rzeczy należących do innej cywilizacji. Na jednej z takich wypraw znalazł taki przedmiot. Było to coś podobnego do banana. Miało jednak jakieś guziczki i ekranik. Kiedy naciskał po kolei numerki, w pewnym momencie rzecz przemówiła. Nie wiedząc co robić schował pod mchem mówiącego banana a sam zwiał do osady. Następnego dnia opowiedział wszystko swojemu przyjacielowi Rollowi. Ten zakazał mu o tym mówić. Postanowili, że wrócą po tę rzecz i zrobią bankiet. Podczas zabawy powiedzą o znalezisku. I tak też zrobili. Teraz trwały przygotowania do wielkiego dnia. Impra miała odbyć się już jutro. Mówiący Banan leżał spokojnie w walizce pod łóżkiem Smella. Przez to całe zamieszanie nie mógł spać. Postanowił, że dokładnie przyjrzy się dziwnemu przedmiotowi. Jednak nie próbował już nic naciskać. Po chwili jednak znużony zasnął. Przyszedł upragniony dzień zabawy. Wszyscy stroili się w swoje najlepsze stroje. Smell i Roll już nie mogli się doczekać, kiedy będą mogli pokazać tajemniczą rzecz. W wyobraźni widzieli tłum Frigtface’ów, którzy wpatrzeni w nich, czekali na to co powiedzą. Nadszedł zmierz i pod bramką do domu Smella ustawiła się kolejka gości. Każdy trzymał w ręku butelkę wina, przyrządzonego ze specjalnego gatunku winogrona białego. Gospodarz przywitał wszystkich po kolei i zapraszał na ucztę. Kiedy wszyscy ze wszystkimi się przywitali, można było zasiąść do stołu. Wszyscy opychali się do syta. Nie minęło pół godziny a na stole został tylko obrus i puste talerze. Teraz można było wznieść toast na cześć gospodarza i złożyć mu podziękowania za trud zorganizowania przyjęcia. Smell i Roll uznali to za dobry moment na ogłoszenie wieści. Smell podziękował i poprosił o chwilę uwagi. Kiedy zrobiła się idealna cisza zacząl swoją mowę:
- Drodzy sąsiedzi. Zanim pójdziemy na parkiet, chciałbym cos ogłosić. Otóż zorganizowałem tę imprezę nie tylko po to, abyście mieli rozrywkę- na Sali przeszły pomruki. Kiedy zrobiła się cicho, Jellyn’s kontynuował- Jak każdy zapewne wie, że co dziennie rano wychodze z wioski do lasu, aby szukać dziwnych rzeczy obcej cywilizacji. I właśnie na jednaj z takich wypraw natknąłem się na dziwną rzecz, pochodzącą z odległych krain. Rollo mógłbym cię prosić, o pokazanie znaleziska?- Rollo skiwnął głową i pobiegł do domu. Po chwili wrócił, trzymając w ręku podłużną rzecz. Teraz przedmiot przewędrował w reki do ręki, aby wszyscy mogli go obejrzeć z bliska. Co chwilę słychac było jakies stękniecią, pomruki, okrzyk zdziwienia. Kiedy doszedł wreszcie do Smella ten znów zaczął swój wywód:
- Wszyscy zapoznali się z tą rzeczą. Po wielu z was przeszedł cień zdziwienia. Pewnie zastanawiacie się co to jest? Otóż na to pytanie nie mam jasnej odpowiedzi. Wiem jedynie tyle, że kiedy naciśnie się guziczki TO przemówi.
Ostatnie słowa wywarły na słuchaczach głębokie wrażenie. O to właśnie chodziło Smellowi i Rollonowi. Obaj uśmiechnęli się do siebie. Teraz zwrócił się z pytaniem do gości:
- Czy ktoś z was ma odwagę nacisnąć guziki i sprawić by owa rzecz zamówiła?
Nastała cisza. Tego właśnie się spodziewał. Już sam miał nacisnąć guziki, lecz usłyszał gdzieś z końca sali:
- Ja mam odwagę!
Wszyscy spojrzeli się w stronę, skąd usłyszeli głos. Stał tam gość około 1.80 z laską wędrowca u boku. Kiedy podszedł do światła wszyscy zaniemówili. Nawet Smell przestał się poruszać.

Powered by phpBB © 2001,2002 phpBB Group